Czy przydatne?

Definicja Wsi Motyw

Co to jest: Motyw wsi:
Poezja:
Mitologia
Bukoliki, Georgiki, Iliada, Odyseja - Homer
Satyra na leniwych chłopów
Żywot człowieka poczciwego, Krótka rozprawa - M. Rej
Pieśń świętojańska o sobótce, Na dom w Czarnolesie, Na lipę - J. Kochanowski
Żeńcy - Sz. Szymonowic
Pamiętniki - J.Ch. Pasek
Laura i Filon, Do Justyny - F. Karpiński
Julia, a więc Nowa Heloiza - J.J. Rousseau
Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki - I.Krasicki
Cierpienia młodego Wertera, Faust, Władca Olch - J.W.Goethe
Pan Tadeusz - A.Mickiewicz
Ballady i romanse, Dziady cz. II - A. Mickiewicz
Śluby panieńskie - A. Fredro
Balladyna - J. Słowacki
Lalka, Antek, Grzechy dzieciństwa, Placówka, Emancypantki - B.Prus
Nad Niemnem - E. Orzeszkowa
Szkice węglem - H. Sienkiewicz
Z chałupy, W chałupie - J. Kasprowicz
Na skalnym Podhalu - K. Przerwa-Tetmajer
Rozdziobią nas kruki, wrony..., Zmierzch, Ludzie bezdomni, Przedwiośnie - S. Żeromski
Wesele - S.Wyspiański
Z chałupy - J. Kasprowicz
Chłopi - W.S. Reymont
Na wsi - J. Czechowicz
Granica - Z. Nałkowska
Noce i dnie - M. Dąbrowska
Ferdydurke - W. Gombrowicz
W małym dworku - S.I. Witkiewicz
Folwark zwierzęcy - G.Orwell
Dolina Issy - Cz. Miłosz
Bohiń - T. Konwicki
Opracowanie motywu wsi:
Niemal od początku historii literatury, wieś poddawano arkadyjskim stylizacjom, chciano w niej widzieć arkadyjską krainę szczęścia, szlachetnej i przynoszącej satysfakcję pracy życia zgodnego z rytmem natury, kontrastowo zestawianego z egzystencją w mieście. Drugi ze sposobów literackiego przedstawiania wsi ma charakter realistyczny, obejmuje problemy ekonomiczne, napięcia, konflikty socjalne, sprawy nędzy i zacofania wsi, cywilizacyjnego poziomu jej mieszkańców. Tworząc obrazy wsi, w centrum uwagi stawiano życie ziemiaństwa albo położenie chłopów -naturze tych ostatnich, ich mentalności i emocjom, stosunkowi do ziemi, obyczajom, autentyzmowi zachowań, dążeniom poświęcono niejedno znakomite dzieło. Romantycy cenili ludowe wyobrażenia o świecie, w ludzie widzieli strażnika moralności (lecz niekiedy i siłę niszczącą), potem cześć artystów została ogarnięta falą fascynacji witalnością, biologiczną siłą chłopstwa, po ostatniej wojnie nieraz rozważano różne aspekty przemian współczesnej wsi, specyficznie rozumianego (jako droga do miasta) awansu społecznego jej mieszkańców.
Mitologia
Atena była nie tylko piękną boginią wojny (wg Homera) obdarzoną ogromną wrażliwością, protektorką państwa, gwarantką sprawiedliwych praw, opiekunką wojowników mogącą przynieść zwycięstwo. Czuwała także nad uprawą roli, nauczyła ludzi posługiwać się końmi, wynalazła pług. Potem uznano ją również za boginię mądrości, roztropności, opiekunkę miast. Z kolei Demeter była w pierwszej kolejności boginią zbóż i plonów, urodzajów, nauczyła ludzi uprawiać rolę. Pewnego dnia Kora, córka Demeter, zerwała na łące zabroniony kwiat, za co ukarał ją Hades, porywając do swej podziemnej krainy Pogrążona w rozpaczy Demeter poprzez dziewięć dni i dziewięć nocy bezskutecznie szukała ukochanej córki. Nareszcie wszystkowiedzący bóg słońca Helios wyjawił jej, iż córka została uprowadzona, gdyż Zeus już dawno przyrzekł Korę Hadesowi. Zrozpaczona Demeter rzuciła klątwę na ziemię, uprawne pola wysychały, marniały. Nie pomagały jakiekolwiek modły, ofiary składane poprzez ludzi. Demeter nie wracała na Olimp, w przebraniu wiejskiej kobiety żyła pośród ludzi, opłakiwała córkę. W końcu, naciskany poprzez swą matkę Reę, Zeus zdecydował, iż Kora poprzez trzy miesiące będzie przebywać w krainie cieni, a poprzez resztę roku z matką. Uszczęśliwiona Demeter odwołała klątwę, znów zazieleniły się pola, lasy. Od tamtego czasu matka-ziemia rozkwita na wiosnę, aby powitać wracającą z podziemi córkę. Z kolei jesienią opłakuje deszczem odchodzące do Hadesu dziecko, które tam, nosząc imię Persefona, współrządzi duszami zmarłych. W wierzeniach Rzymian opiekunką owoców i kwiatów stała się Pomona, etruska nimfa. Wg Owidiusza, została żoną Wertumnusa, a ich małżeńska wierność pozwalała im starzeć się i młodnieć - niczym zmieniające się pory roku, dojrzewanie owoców. Nosiła wieniec z winorośli, z rogu obfitości wysypywała owoce, regularnie ukazywano ją jako kobietę siedzącą na koszu pełnym kwiatów i owoców. Również z mitologii wywodzą się wyobrażenia na temat Arkadii, jako idealnej krainy szczęścia, ładu i spokoju, zamieszkiwanej poprzez żyjących w zgodzie z naturą pasterzy. Takie stylizacje Arkadii (krainy leżącej w Grecji, w środkowej części Peloponezu) pojawiły się po raz pierwszy u Wergiliusza, potem bardzo regularnie powracały jako słowo tęsknoty za naturalnym porządkiem świata, ładem opartym na życiu zgodnym z naturą, bez trosk, nawet ciężkiej pracy. Tę krainę powszechnego szczęścia ukazywano w rozlicznych sielankach, romansach pasterskich, dramatach, jej kształty próbowali także prezentować malarze. Mity arkadyjskie pozostały żywe we współczesnej poezji.
Satyra na leniwych chłopów
Piętnastowieczny utwór przedstawia realistyczny zapis życia wsi. Został napisany z punktu widzenia ziemianina (wiersz znany jest także pod tytułem Żale szlachcica na chłopa), który narzeka na niewłaściwy relacja chytrych kmieci, chłopów do swych pańszczyźnianych obowiązków. Chłopi (mówi się o nich z pogardą) nie chcą trudzić się na pańskiej ziemi, pracę rozpoczynają w południe, zbyt regularnie odpoczywają, przeważnie raptem pozorują pracę, robią wszystko, aby oszukać pana i przynieść mu szkodę. Nie mając dość siły na otwarty sprzeciw, stawiają bierny opór. Zdaniem autora, to jest występek przeciwko Bogu, naruszenie ustalonego poprzez Niego ładu świata.
Żywot człowieka poczciwego - Mikołaj Rej
Utwór Reja jest apoteozą godnego i szczęśliwego życia ziemiańskiego. Ogromną pochwałą stateczności, spokojnego, uregulowanego odpowiednio z naturą bytu człowieka zamożnego, jednakże nie bardzo bogatego, pogodzonego z naturalnym rytmem przemijania, ze światem i umiejącego używać z darów wiejskiego gospodarstwa, przyrody. Nie może być nic piękniejszego nad uroki życia ziemianina -Rej pisał o tym z żarliwym przekonaniem, ze specyficzną czułością (na przykład używając wielu zdrobnień), nawet uwielbieniem dla wiejskiej egzystencji, z którą nie może równać się żaden inny schemat życia.
Krótka rozprawa pomiędzy trzema osobami: Panem, Wójtem a Plebanem - Mikołaj Rej
W satyrycznym ujęciu z tego utworu, wieś jest poniekąd odbiciem całej ówczesnej Polski, obrazem postępującej degradacji poszczególnych stanów, ich sprzecznych interesów rodzących konflikty - w gruncie rzeczy wszyscy na tym tracą, obniża się autorytet państwa i Kościoła, chłopom zaś żyje się coraz gorzej, a reprezentantom pozostałych stanów ich los jest bez zaangażowania, próbują jedynie z ich pracy czerpać max. (i nie zawsze uczciwe) zyski. Chłopstwo ma rozliczne powinności wobec uprzywilejowanych stanów, musi płacić czynsze, podatki, dziesięcinę, nie przyznaje mu się z kolei praw obywatelskich. Rej uczynił w omawianym utworze z chłopa równoprawnego partnera dyskusji (podkreślił także jego najtrudniejsze położenie), co nie byto w tamtych czasach czymś powszechnym. Jedyną pociechą dla kmiecia pozostawała - w świetle Rozprawy - religijna obietnica niebiańskiej nagrody.
Pieśń świętojańska o Sobótce - Jan Kochanowski
Sobótka świętojańska (mający pogański rodowód ludowy obrzęd odprawiany w okresie najkrótszej nocy w roku, z 23 na 24 czerwca) stała się dla Kochanowskiego punktem wyjścia do napisania cyklu dwunastu bukolicznych, sielankowych pieśni. Całość tworzą opowieści dwunastu panien biorących udział w uroczystości: paleniu ognisk, rzucaniu na wodę wianków, tańcach i zabawach. Panny stawią skromne, pracowite wiejskie życie, lecz w ich pieśniach wieś to nie tylko miejsce pracy, nie brak na niej czasu i na rozliczne rozrywki: Tam już pieśni rozmaite, / Tam będą gadki pokryte, l Tam trefne pięsy z ukłony, l Tam cenar, łam i goniony. Szczęśliwego mieszkańca wsi trudno w tym przypadku przypisać do konkretnego stanu, ma on cechy zarówno ziemianina, jak i chłopa (na przykład sam pracuje w polu). W pieśni Panny XII: Wsi spokojna, wsi we-sofa robota rolnika została uznana za najgodniejsze zajęcie: uczciwe, zapewniające dostatnie życie na wsi. Wsi spokojnej i wesołej. Mamy tu wyraźne przeciwstawienie życia wiejskiego miejskiemu, to pierwsze jest dobre, drugie z kolei złe, pełne zakłamania, fałszu, obłudy, rozmaitych niebezpieczeństw czyhających na człowieka.
Żeńcy - Szymon Szymonowic
Ta sielanka nie ma sporo wspólnego z idyllicznym, starannie wystylizowanym obrazem wsi, Przed Szymonowicem (pisarz pochodził z rodz. mieszczańskiej) nikt z równym realizmem i ostrością widzenia nie ukazał położenia chłopów pańszczyźnianych w Polsce. W Żeńcach pracują oni powyżej siły, omdlewają z wysiłku, są głodni i spragnieni, a starosta bezustannie zmusza ich do jeszcze cięższej pracy. Trudzące się bardzo ciężko wieśniaczki są nawet systematycznie bite poprzez nieludzkiego ekonoma: Do-brze mieć, jako mówią, język za zębami. /1 my dajmy pokój, aczkolwiek żartuje z nami. / Żart pański stoi za gniew i w gniew się obraca, /Ty go słówkiem a on cię korbaczem namaca. Pomimo z pozoru optymistycznego zakończenia sielanki, jej ogólna wymowa jest zdecydowanie pesymistyczna. Źródłem niedoli chłopów okazuje się w pierwszej kolejności relacja do nich wiejskich urzędników, bezlitośnie egzekwujących interesy ziemian, swych pracodawców. Rozmowy Pietruchy i Oluchny sygnalizują jeszcze inne problemy ówczesnej wsi, panującą tam niesprawiedliwość, relacje socjalne i obyczaje, które trudno uznać za godne pochwały. Generalną, najgłębszą powodem tego stanu rzeczy jest, wg Szymonowica, nieprzestrzeganie praw natury, sprzeniewierzenie się im poprzez starostę - reprezentanta dworskich urzędników. Arkadia z Żeńców to już tylko kraina utracona, jej jedyną pozostałością są piękne pejzaże, obrazy przyrody.
Pan Tadeusz - Adam Mickiewicz
Wieś z tej epopei jest rzeczywistością nieco bajkową, stanowi rodzaj ziemiańskiej idylli, mającej tylko mało wspólnego z prawdziwym życiem szlachty (już nie mówiąc o chłopach) na Litwie. Zarazem to świat ginący (jednakże ciągle jest ogrodem Pana Boga), który musi już odejść w przeszłość. Takiej wsi i takich ziemian w przyszłości nie będzie, nawet jeżeli odrodzi się wolna Polska. Życie w Soplicowie porządkują w pierwszej kolejności nie aktualne wydarzenia polityczne, ale to, co od wieków trwałe, niezmienne. Taki obiekt stanowią powtarzające się każdego roku prace gospodarskie, rolnictwo, uprawa ziemi łącząca człowieka z porządkiem natury, zmiennością pór roku. Nic się tu gwałtownie, rewolucyjnie nie wymienia. Nie pojawiają się ważne napięcia socjalne pomiędzy chłopstwem i dworem, ziemiaństwem i szlachtą zaściankową. Sędzia Soplica jest dla swych chłopów niczym tata, patriarcha, wzorowo prowadzi gospodarstwo, które zapewnia mu dostatek i jest odpowiednikiem dla całej okolicy. Również Tadeusz uwłaszczając chłopów nie dokonał rewolucji, nie podjął szokującej decyzji. Zwyczajnie jako dobry gospodarz zatroszczył się o los swych włościan, zechciał poprawić ich byt przed planowanym wyruszeniem na wojnę.
Antek - Bolesław Prus
Tytułowy bohater, uzdolniony wiejski chłopak (rzeźbił, interesował się techniką), musiał odejść z domu, opuścić wieś i w mieście szukać swego miejsca, z wielu powodów. Urodził się w bardzo biednej rodzinie, regularnie głodował, ziemia nie mogła wyżywić wszystkich. Ze szkoły nie wyniósł jakichkolwiek informacje, został zmuszony do przerwania edukacji, ponieważ matka nie miała czym płacić nauczycielowi, Dorywcze prace we wsi nie przynosiły istotniejszych dochodów, a kowal uznał Antka za w przyszłości niebezpiecznego konkurenta i odsunął go od edukacji intratnego zawodu. Położona nad Wisłą wieś z tego utworu była nędzna i ciemna - na przykład Ro-zalka umarła, gdyż znachorka kazała ją włożyć do rozpalonego pieca chlebowego, aby wyszła z niej dolegliwość.
Nad Niemnem - Eliza Orzeszkowa
Rozbudowana powieść Orzeszkowej, obejmująca rozległy plan czasowy (od epoki Jana i Cecylii po kilkanaście lat po stworzeniu styczniowym) i mająca co najmniej trzy kluczowe wątki, w znacznej mierze została poświęcona problemom polskiej wsi. Pierwszy z owych wątków to konflikt między dworem i zaściankiem. Nie jest istotny incydent, który go wywołał, problem ma głębokie podłoże gospodarcze, wyrasta z ówczesnej sytuacji ekonomicznej na wsi, problemów ziemiaństwa po stworzeniu styczniowym, kontrybucjach, represjach, uwłaszczeniu chłopów. Zaściankowi z powieści brakowało ziemi, był tam z kolei nadmiar rąk do pracy, gdy dworskie pola nie zawsze zostawały w pełni wykorzystane. W kontekście tego konfliktu rozpatrywana jest idea solidaryzmu narodowego, pełnej zgodności pomiędzy dworem i zaściankiem w momencie stworzenia styczniowego. Jerzy Bohatyrowicz i Andrzej Korczyński razem konspirowali i polegli w walce. Ich przyjaźń była przed powstaniem znakiem współpracy i innych Bohatyrowiczów z dworem. Współpracy systematycznie zapominanej. Tym bardziej, iż opierała się ona na szczytnych, narodowych i patriotycznych hasłach, a w popowstaniowej realności z całą wyrazistością ujawniły się sprawy ekonomiczne, zawsze silniejsze od pięknych idei. Po klęsce stworzenia Bohatyrowiczom nie wiodło się zbyt dobrze, zaś Korczyński musiał walczyć o ocalenie majątku w bardzo niesprzyjających polskiemu ziemiaństwu okolicznościach. Do zgody, ponownego zbliżenia po latach, pomiędzy zaściankiem i dworem doszło dzięki Witoldowi, po jego trudnej rozmowie z ojcem (ta scena ma najważniejsze znaczenie dla zrozumienia idei całego utworu). Istotną rolę w tym procesie odegrało także małżeństwo Jana i Justyny. Teraz zaścianek ma być dla Korczyńskiego źródłem najemnej siły roboczej (to ważne, ponieważ przecież jest już po zniesieniu pańszczyzny w 1864 roku), niektórzy Bohatyrowiczowie będą także dzierżawić dworską ziemię. Porozumienie z ludem, warstwami niższymi ma zapewnić trwanie warstwie ziemiańskiej. Drugi z wspomnianych wątków to konflikt pomiędzy ojcem a synem. Witold przychodzi do ojca jako rzecznik interesów zaścianka, grozi nawet samobójstwem, jeżeli kwestia nie znajdzie pozytywnego finału. Benedyktowi udaje się przekonać syna, przedstawić mu zasady, którymi się kieruje. Pozytywistyczne hasła Witolda-entuzjasty w gruncie rzeczy można pogodzić z dążeniami ojca, który przyjmuje do informacje i to, iż gdzieś zagubił młodzieńcze ideały, iż to właśnie Witold jest łącznikiem pomiędzy piękną przeszłością a trudną teraźniejszością. Z jednej strony mamy młodzieńczy entuzjazm, pewną naiwność, bezkrytyczną wiarę w rozwój, naukę, technikę, socjalną równość, z drugiej z kolei gorzkie doświadczenia (utratę ziemi poczytywano wtedy za zdradę kwestie narodowej, gdyż z mocy carskiego prawa przechodziła ona w ręce rosyjskie), stracone złudzenia, ciśnienie rzeczywistości nieraz uzewnętrzniającej utopijność młodzieńczych ideałów, nie do końca przystających do wiejskich realiów. Nad Niemnem prezentuje życie niemal całej warstwy szlacheckiej Geszcze nie zdeklasowanej, pozostającej w swych majątkach), ukazuje jej wewnętrzne zróżnicowanie, ekonomiczne rozwarstwienie. Autorka arystokrację uznała za grupę pasożytniczą (Różyc, Darzecki), społecznie zupełnie bezużyteczną, nie poczuwającą się do jakichkolwiek obowiązków wobec narodu, egoistyczną, trwoniącą majątki, nie czującą emocjonalnych związków z rodzinną ziemią. Średniozamożne ziemiaństwo (jak Benedykt Korczyński). mocno odczuwało kryzys ekonomiczny po uwłaszczeniu chłopów, popowstaniowe represje. Jedni walczyli o utrzymanie ziemi, starali się gospodarować nowocześniej, pamiętając przy tym o patriotycznych tradycjach, socjalnych obowiązkach. Inni godzą się z ekonomiczną porażką, porzucają ideały. Szlachta zaściankowa (ustalana w powieści mianem ludu) to Bohatyrowiczowie żyjący niczym chłopi, gospodarujący na skrawkach ziemi, biedni, niewykształceni. Ziemia stanowi dla nich największą wartość, aby ja posiąść są gotowi zrobić wszystko. Jednocześnie mają niezliczone cechy pozytywne: pozostają pełni życia, energii, zapału do pracy, patriotyczni, szanujący tradycje, kultywujący pamięć o minionych pokoleniach, nie zapominają starych pieśni i podań, żyją w zgodzie z naturą. To lud, który nigdy nie podpierał strasznego gmachu pracy przymusowej, ani,twarzami w dół nie upadał pod piekielną obelgą chłosty, lud, za którym w odległej przeszłości jaśniało słońce ludzkich spraw i dostojeństw. Zdaniem autorki, to lud zadecyduje o przyszłości państwie, narodu, ze względu swej liczebności i sity stanie się fundamentalną warstwą socjalną. Optymistyczne, pozytywne rozwiązanie wszystkich wątków w pewnym sensie wskazuje drogę prowadzącą do ratowania polskości w popowstaniowych realiach, które nie sprzyjały utrzymaniu dawnego porządku na wsi. Taką receptę znajduje metodę pokolenie: w ludzie szukając zdrowia moralnego, źródła patriotyzmu i żywej tradycji, witalności i aktywności. Sprzymierzeńcem młodych będzie drobne ziemiaństwo, ludzie ciężkiej, codziennej pracy. Odrodzą się dwory, nad Niemen wróci odwieczna harmonia. W tym kontekście raczej nie należy mówić o konflikcie pokoleń, zarówno młodzi, jak i starzy nie stanowią w powieści jednolitych grup, przecież młody jest na przykład Witold i jego siostra Leonia, a trudno o bardziej kontrastowe postaci. Aby ta fantastyczna wizja urzeczywistniła się, konieczna jest pozytywistyczna robota u podstaw, wysiłek zmierzający do podniesienia poziomu cywilizacyjnego ludu, również naprawy stosunków na wsi - tak chcą działać Witold i Benedykt Korczyńscy.
Szkice węglem - Henryk Sienkiewicz
Dzieło jest głównym utworem o tematyce wiejskiej w poezji polskiego pozytywizmu. Podejmuje bardzo istotną, aktualną i nabrzmiałą problematykę: położenie wsi pouwtaszczeniowej. Widzi te zagadnienia ostro, bezkompromisowo, nie zaciera konfliktów, nie przedstawia spraw z tylko jednej perspektywy. Kluczowym zagadnieniem utworu stała się tragiczna przypadek chłopów w zaborze rosyjskim, położenie chłopów przedstawionych bez schematyzmu, bez cienia idealizacji, z podkreśleniem ich ciemnoty, braku choćby elementarnej orientacji w realiach stworzonych po uwłaszczeniu, co umożliwia samowolę gminnych władz. Polska wieść została ukazana w sposób groteskowy, jej obraz jest zdecydowanie niekorzystny. Trzeba także pamiętać o tym, iż utwór został dwa razy ocenzurowany (poprzez redakcję, a w dalszym ciągu carską cenzurę), wykreślono z niego polityczne aluzje i ostre konstatacje socjalne, obyczajowe. Wywołało to ważne przesunięcie akcentów: od próby ukazania bezbronności chłopa jako ofiary zaborczej administracji w państwie bez niepodległości (nadal rozciągał się nad nim cień klęski stworzenia styczniowego, carskich represji), własnego rządu w stronę uwypuklenia kwestie samorządów gminnych, również obowiązków ziemian. Ważkie problemy socjalne zostały przedstawione przez ukazanie historii poszukiwania sprawiedliwości, pomocy poprzez zwykłą, ograniczoną i mało rozumiejącą z otaczającego ją świata chłopkę, Marysię Rzepową. Następne sytuacje służą prezentacji owego zatrważającego poziomu intelektualnego chłopstwa, jego praktycznie zerowej świadomości systemów rządzących wsią po uwłaszczeniu. Stwarza to doskonałe warunki do nadużyć wszelkich urzędników, przedstawicieli każdej prowincjonalnej władzy: wójtów, ławników, gminnych pisarzy. Ci ludzie mieli służyć wiejskiej społeczności, a w rzeczywistości działają na jej szkodę, kierują się tylko swoimi interesami. Jednocześnie są służalczy wobec carskiej administracji - jak donosiciel Zołzikiewicz. Na nędzy, ciemnocie, bezradności i pokorze wsi żerują różnego rodzaju łajdacy, prymitywnymi chłopami bardzo łatwo dowolnie manipulować. Chłopi nie mogą liczyć na pomoc samorządu, gminnych urzędników. Bezskuteczne jest również oczekiwanie wsparcia ze strony dworu. Zasada nieinterwencji ziemiaństwa w kwestie wsi została poddana poprzez Sienkiewicza bardzo ostrej krytyce. Tym bardziej, iż dziedzic ze Szkiców węglem w rzeczywistości nie żyje "w okolicy wsi", wygrywa duży z gminą, zabezpiecza swoje interesy korumpując Zołzikiewicza. Nic dziwnego, iż rośnie nienawiść do dworu (Rzepa w akcie bezsilnej rozpaczy pali dworskie obejścia), pogłębia się przepaść pomiędzy chłopstwem a dworami. Nikt z warstw oświeconych nie wspiera wsi, nie próbuje chłopom czegokolwiek tłumaczyć, pomóc w nawet najtrudniejszych przypadkach. Dziedzic umywa ręce, w niczym nie są od nie go lepsi księża - niedołężny proboszcz i równie niemądry, co okrutny wikary. Religia służy utrzymania na wsi porządku narzucanego poprzez bogatych, dysponujących władzą. Chłop pozostaje sam, a przecież regularnie jest analfabetą, nie zna prawa, nie może zatem skorzystać z nowych ustaw. Na społecznym, politycznym, nawet moralnym tle całego utworu rozciąga się wszechobecny cień stworzenia styczniowego. Zołzikiewicz może trzymać w szachu zarówno panów, jak i chłopów, ponieważ jest zdolny do doniesienia w każdej chwili o ich niedawnym zaangażowaniu w kwestie narodowe. Zatem trzeba się z nim liczyć, trzeba go przyjmować. Powstańczy rodowód ma również nieufność dworu i wsi. To przecież w skutku stworzenia chłopi stali się obywatelami, zostali zmuszeni do decydowania o swych własnych kwestiach i życiu zbiorowości, czemu oczywiście nie mogą sprostać. Tragedia Rzepy i zamordowanej poprzez męża Rzepowej nie wymieniła absolutnie niczego w życiu wsi, nikim nie wstrząsnęła, nikogo nie skłoniła do działania. Zołzikiewicz pozostał gminnym poetą praktycznie rządzącym wsią, ma nawet uzasadnione nadzieje, iż zostanie wybrany sędzią.
Przedwiośnie - Stefan Żeromski
Zaproszony do Nawłoci, Baryka znajduje się w sielankowej krainie spokoju, odwiecznego porządku życia, dostatku, radości życia. Do tego ziemiańskiego dworu jakby nie dociera ogromna historia, nie wyciąga się tu jakichkolwiek wniosków z rewolucyjnego wrzenia ogarniającego Europę. Nie tj. istotne, sensem życia są uroki kuchni, polowania i inne rozrywki, flirty. Ten świat, niczym Arkadia z Pana Tadeusza, może któregoś dnia zostać zmieciony z powierzchni ziemi, jest czymś anachronicznym i głęboko niemoralnym, wyspą sytości uprzywilejowanych otoczoną morzem nędzy. Nędza to codzienna rzeczywistość chłopów folwarcznych i bezrolnych komorników Nawtoci, Chtodka. Ci ludzie żyją w rozpaczliwej biedzie, poniżeniu, wegetują nękani chorobami, głodem, mieszkają w gnijących chatach. Są ciemni i kompletnie bierni, pokornie godzą się na zwierzęce życie. Jednak ten stan rzeczy może się zmienić, wieś stoi na granicy wybuchu społecznego protestu. Jak mówi Cezary: przyjdzie chwila, iż rozum w ten lud wejdzie. Rozum się pchać będzie drzwiami i oknami do tych chat i legowisk.
Chłopi - Władysław St. Reymont
Ogromną powieść Reymonta ustala się mianem chłopskiej epopei, to jest pierwszy bardzo obszerny utwór w poezji polskiej, gdzie bezpośrednio nie pojawia się szlachta (o dziedzicu tylko wspominają inne postaci). Kluczowym bohaterem Chtopów jest zbiorowość, społeczność wiejska w Lipcach. W obszernej powieści autor dat realistyczny obraz życia wsi widzianej na wielu różnych płaszczyznach: od psychologicznej, przez obyczajową aż do socjalnej. Przedstawił dziesiątki charakterystycznych postaci i wszystko to, co stanowiło treść życia chłopów. Poeta ukazał rozwarstwienie wsi (lecz i solidarność gromady wobec wspólnych niebezpieczeństw), jej konflikty ekonomiczne z dworem (spór o serwituty, a więc prawo chłopów do korzystania z lasów, pastwisk zagarniętych po uwłaszczeniu poprzez ziemian), głód ziemi, codzienną, ciężką pracę, ciemnotę, zacofanie, pijaństwo. W przywiązaniu do ziemi doszukał się patriotyzmu, podkreślił religijność chłopów, ich szacunek dla tradycji, rodziny, niechęć do wszystkiego, co obce, nowe. Starał się przy tym być wierny realiom nawet w najdrobniejszych szczegółach. Stworzył ogromną powieść realistyczną bliską naturalizmowi, przedstawił koncepcję człowieka jako części natury, człowieka toczącego bezustanną walkę o byt będącą treścią, istotą jego życia, motorem działań, także poprzez podkreślenie ogromnej rangi pierwotnych instynktów (przede wszystkim płciowego popędu) w ludzkim życiu. Chłopi przedstawiają nie tylko zewnętrzność świata, gdzie rozgrywa się akcja, wnikają głęboko także w jego budowę, strukturę: socjalną, ekonomiczną, narodową, nawet metafizyczną. Reymont stworzył z jednej strony monografię wybranej wsi polskiej, z drugiej zaś mit. W formie na przykład Macieja Boryny zostały ucieleśnione odwieczne ludzkie problemy, namiętności. Fabuła Chłopów układa się w trzy ciągi -każdy z nich, ważny z punktu widzenia budowy obrazu wsi, niesie jakieś sobie zgodne znaczenia, uogólnienia, które komponują się w jednolity świat przedstawiony w tej panoramicznej powieści. Pierwszy tworzy historia głównych bohaterów (w tym i bardzo rozwinięty wątek erotyczny doprowadzający do ogólniejszych, poważnych konfliktów w całej niemal wsi) i wiejskiej społeczności złożonej z bardzo różnych typów ludzkich, osobowości. Społecznością rządzą twarde reguły postępowania, gromada egzekwuje je bezlitośnie, narzuca jednostkom prawa i ograniczenia, wyklucza tych (jak Jagna), którzy nie chcą się owym zasadom współżycia podporządkować. Zarazem wewnątrz gromady istnieje utrwalona i przejrzysta hierarchia: głos decyzyjny mają najbogatsi, a ludzie pozbawieni własnej ziemi (ziemia jest w Lipcach znacząco cenniejsza od pieniędzy, to jej posiadanie zapewnia prestiż; ziemię traktuje się w sposób mistyczny widzi w niej w pierwszej kolejności matkę-żywicielkę) nie mają żadnego znaczenia, zajmują najniższy szczebel socjalnej drabiny. Wysoki status można utracić (wspólnie z ziemią, gospodarstwem), można także awansować w hierarchii (na przykład przez małżeństwo), lecz to jest niełatwe. Drugi z wspomnianych ciągów to wydarzenia wynikające z porządku roku obyczajowo--obrzędowo-liturgicznego, ogromnych świąt, odpustów, uroczystości rodzinnych, wróżb, przesądów, przedmiotów folkloru, zwyczajów związanych z narodzinami, życiem i śmiercią. Kościelny kalendarz obrzędowy łączy się tu z bardzo nieraz dawnymi, mającymi pogańskie korzenie wierzeniami ludowymi. Owe rytuały, w zamierzeniu autora, miały podkreślać podporządkowanie jednostki nakazom, moralności wiejskiej zbiorowości. Ciąg trzeci spośród zaznaczonych to stały, powtarzający się rytm pór roku, miesięcy, ten rytm przyrody naturalnie wyznacza porządek prac polowych, decyduje o materialnym aspekcie życia na wsi. Ścisłe powiązanie z porządkiem natury i porządkiem sakralnym współdecyduje o mityczności obrazu wsi zapisanego w tym dziele, utworze będącym eposem o ziemi i ludziach trwale z ową ziemią związanych. Los owych ludzi ma w Chłopach sedno metafizyczny, powieść dokonuje jego uświęcenia, sakralizacji (na przykład jest czas pokuty i moment zmartwychwstania, odrodzenia).
Z chałupy - Jan Kasprowicz
W cyklu sonetów Z chałupy pisarz odtworzył szereg realiów życia wiejskiego, obrazów codzienności, chłopskiej obyczajowości, życia społecznego, zagadnień moralnych. W centrum uwagi stają problemy etyczne, stale akcentowane jest współczucie z tymi, którzy są krzywdzeni, cierpią, żyją w biedzie. Poeta w pełni solidaryzuje się z ludem, czuje się związany z jego (głęboko ujmowaną, nie zaś widzianą poprzez pryzmat barwnych strojów, co było typowe dla Młodej Polski) kulturą, zamierza przedstawić czytelnikom rodzaj poetyckiego dokumentu zaświadczającego warunki życia, rozpatrywaną w rozlicznych aspektach sytuację ówczesnej wsi. Sonety Kasprowicza przynoszą prawdę o uwarunkowaniach życia rodzinnych Kujaw, prawdę o problemach socjalnych, moralnych, obyczajowych ówczesnej wsi. Te liryki odwołują się do wspomnień, doświadczeń chłopskiego dziecka, potem młodego człowieka z wielkim wysiłkiem i samozaparciem przebijającego się do wyższych, inteligenckich warstw socjalnych. Są sugestywnymi, wiarygodnymi dokumentami życia wsi, gdzie niemal codziennie toczyła się bezwzględna walka o biologiczne przetrwanie, zaspokojenie elementarnych potrzeb życiowych, gdzie pracowano niekiedy powyżej siły, aby zapewnić sobie tylko marne pożywienie, dach nad głową, gdzie człowiekowi zagrażały rozliczne niebezpieczeństwa

Czym jest Motyw wsi znaczenie w Motywy w literaturze .