Czy przydatne?

Definicja Śmierci Motyw

Co to jest: Motyw zgonu:
Poezja:
Biblia
Mitologia
Odyseja, Iliada - Homer
Pieśń o Rolandzie
Legenda o świętym Aleksym
Legendy arturiańskie
Kwiatki świętego Franciszka
Boska komedia - Dante Alighieri
Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią
Makbet, Hamlet, Romeo i Julia - W. Szekspir
Treny - J. Kochanowski
Żywot - sen i cień - Z.Morsztyn
Uwagi zgonu niechybnej - J. Baka
Władca Olch, Cierpienia młodego Wertera, Faust - J.W. Goethe
Giaur - G.G. Byron
Konrad Wallenrod, Reduta Ordona. zgon Pułkownika, Dziady, Grażyna, Pan Tadeusz - A.Mickiewicz
Kordian, Balladyna, Duma o Wacławie Rzewuskim - J. Słowacki
Nie-boska komedia - Z. Krasiński
Tata Goriot - H. Balzak
Zbrodnia i kara - F. Dostojewski
Omyłka, Antek, Michałko, Lalka - B.Prus
Gloria victis, Nad Niemnem - E. Orzeszkowa
Trylogia, Quo vadis, Krzyżacy - H. Sienkiewicz
Chłopi - W.S. Reymont
Rozdziobią nad kruki, wrony ..., Przedwiośnie, Ludzie bezdomni, Siłaczka - S. Żeromski
Mechanizm - F. Kafka
Mistrz i Małgorzata - M. Bułhakow
Noce i dnie - M. Dąbrowska
Sklepy cynamonowe - B. Schulz
Opowiadania - T. Borowski
Medaliony - Z.Nałkowska
Inny świat - G.Herling-Grudziński
Archipelag Gułag - T. Sołżenicyn
Dżuma - A. Camus
Rok 1984, Folwark zwierzęcy - G.Orwell
Tango - S.Mrożek
Kot w pustym mieszkaniu - W.Szymborska
Mała apokalipsa, Bramy raju - T. Konwicki
Popiół i diament - J.Andrzejewski
Imię róży - U. Eco
Sztuka:
Stara kobieta - Hans  Holbein
Opracowanie motywu zgonu:
Poezja stale stawia pytania i o to, czym jest kres życia, co czeka człowieka po zgonu biologicznej. Lęk przed nieuchronną śmiercią, wątpliwość jej godziny, ostateczność rozstania ze światem, najbliższymi, niemożność zweryfikowania przeświadczeń o nieśmiertelności duszy to odwieczne tematy literaturze i prozy. Do tajemnicy zgonu próbowało zbliżyć się wielu pisarzy, zgon ukazywano w sposób realistyczny i nadawano jej wymiar symboliczny, metafizyczny, akcentowano jej bezsens albo przez heroiczną zgon uwznioślano , bohaterów. Tworzono wizerunki zgonu (niekiedy próbowano ją w ten sposób "oswoić"), pisywano traktaty o tym, bez zarzutu godnie rozstać się ze światem, cieszono się ze zgonu wrogów i opłakiwano przyjaciół, najbliższych, w niektórych epokach poezja pozostawała w kręgu fascynacji samobójstwem.
Gilgamesz
Tytułowy bohater tego starobabilońskiego eposu (napisanego ok. cztery tysiące lat temu) umarł niezwłocznie po odbyciu wędrówki do państwa zgonu, gdzie spotkał się ze swym zmarłym przyjacielem. Gilgamesz umarł, gdyż tajemnice zgonu okazały się niemożliwe do zniesienia poprzez śmiertelnika.
Iliada - Homer
Epos opisuje krwawą wojnę, gdzie zgon ponosi wielu jej uczestników, Jeden z w najwyższym stopniu znanych epizodów zmagań to właśnie zgon Patroklesa i Hektora. Achilles pożyczył swą zbroję przyjacielowi Patroklesowi. Miało to wzniecić zapał upadających na duchu Greków, sprawić wrażenie powrotu do walki samego wodza. Tak także stało się, Trojanie zostają odepchnięci od okrętów. Jednak, wbrew zakazowi Achillesa, Patrokles goni przeciwników aż pod mury Troi, staje na watach. Tam, ogłuszony poprzez Apolla, zostaje zabity poprzez Hektora, który wkłada pozyskaną zbroję. Zrozpaczony po zgonu przyjaciela Achilles pata żądzą zemsty na Hektorze, jednakże wie, iż po jego zabiciu i on niebawem straci życie. Tetyda próbuje odwieść go od zemsty, pocieszyć, nareszcie zamawia u Hefajstosa nową zbroję dla syna. Grecy, gdy pojawił się Achilles, zdołali odebrać Trojanom zwłoki Patroklesa. Złożono je w namiocie Achillesa. Dopiero teraz pogodził się on z Agamemnonem, włożył nową zbroję i rydwanem ruszył na miejsce bitwy, aby pomścić przyjaciela. Bogowie, za zgodą Dzeusa, będą pomagać walczącym, zajmują miejsca w okolicy placu walki. Apollo wysyła przeciw Achillesowi Eneasza, syna Afrodyty, którego w trakcie pojedynku ratuje Posejdon. Szalejący Achilles zabija kilku Trojan, w tym Polidona, brata Hektora. Ten ostatni rusza do walki, lecz uniemożliwia ją Apollo, wyprowadzając Hektora otulonego chmurą. Achilles, wspomagany poprzez Atenę i Posejdona, gromi Trojan, pomiędzy innymi zabija Likaona, syna Priama. Ulegając emocjom, Achilles wbija włócznię w szyję Hektora, który umierając prosi o wydanie jego zwłok tacie. Achilles odmawia, zdziera zbroję z pokonanego, nagie ciało Hektora wlecze za swym rydwanem. W Troi opłakują zgon Hektora. Achajowie uroczyście chowają Patroklesa, rozpalają wielki stos ofiarny, zbierają kości wojownika, aby kiedyś połączyć je z prochami Achillesa, zbudować ogromny kurhan ku czci przyjaciół. Odbywają się igrzyska na cześć poległego: Achilles poprzez sporo dni włóczy za rydwanem trupa Hektora wokół grobu Patroklesa, co budzi sprzeciw Apolla. W dwanaście dni po zgonu syna, nocą, w obozie Greków pojawia się Priam z ogromnym okupem, chcąc odzyskać zwłoki Hektora, urządzić synowi godny pogrzeb. Achilles zwraca ciało Hektora. Godzi się na jednodniowy rozejm, aby Tro-janie mogli go pochować. Mieszkańcy miasta na ogromnym stosie palą zwłoki, prochy Hektora w złotej urnie składają do głębokiego grobu. Epos przynosi także precyzyjny opis Tartaru, najgłębiej położonej części podziemnego świata - od powierzchni Ziemi Tartar dzieliła taka odległość, jak Ziemię od Niebios. Owo ponure miejsce było niezgłębioną czeluścią pogrążoną w wiecznej ciemności, otaczały ją potrójne mury z brązu, było to jakby dno wszechświata, poniżej nie było już absolutnie nic. Tam właśnie Zeus więził bogów pierwszego pokolenia (gigantów, tytanów), których niegdyś pokonał, tam strącał bogów, którzy ośmielili się naruszyć prawa obowiązujące na Olimpie.
Biblia
Wg Starego Testamentu zgon stanowi kres każdego istnienia i tylko Bóg jest nieśmiertelny. W tradycyjnej myśli biblijnej zgon była całkowita, nie ma wzmianek o życiu po zgonu, nie wierzono w nie, nie istniało rozróżnienie między ciałem i duszą. Duchy  odchodziły do Szeolu, ponurego świata podziemnego, który był przykładem Ha-desu i Tartaru. Pod wpływem myśli greckiej pojawił się nowy światopogląd religijny, zakładający, iż dusza może oddzielić się od ciała i istnieć poza nim. Zmarli nadal gdzieś żyją i mogą ponownie odzyskać ciało, a więc zmartwychwstać - i tak właśnie przedstawia to zagadnienie Nowy Testament. Święty Paweł ukazuje zgon jako użytek, które wynika z pierworodnego nieposłuszeństwa wobec Boga, jej obecność nie była zatem zamierzeniem Stwórcy {Księga Mądrości mówi, iż Bóg stworzył Adama nieśmiertelnym). zgon, tak jak grzech, może być pokonana, czego dowodzi przezwyciężające jej moc zmartwychwstanie Chrystusa. Zmartwychwstanie Jezusa jest czynem Boga, elementem oczekiwania na powszechne zmartwychwstanie - zmartwychwstanie wierzących to następstwo zmartwychwstania Chrystusa. Wg Ewangelii człowiek po sprawiedliwym życiu na ziemi wejdzie do Królestwa Bożego, które buduje się bez pośpiechu, a jego ukończenie jest jedynym sensem trwania świata. Celem człowieka nie jest krótki ziemski byt, to tylko faza w drodze do Wieczności. Gdy zostanie przywrócony raj, jaki zaplanował Stwórca zgonu już nie będzie. Życie przyszłe i wieczne to zasadniczo istotna część nauczania chrześcijańskiego. Pewne fragmenty Nowego Testamentu sugerują, iż zmarli, zarówno dobrzy jak i źli ludzie, zstępują do świata podziemnego i oczekują na zmartwychwstanie w stanie przypominającym sen. Z kolei piekło to miejsce odbywania kary wiecznej, w Apokalipsie św. Jana piekło jest jeziorem ognia i siarki, gdzie wiecznie odbywają karę ludzie bezbożni.
Legendy arturiańskie
Mordred, zarządzający w trakcie nieobecności króla Anglią, okazał się zdrajcą. Ogłosił zgon Artura i sam uczynił się władcą, chciał także poślubić Ginewrę. Mordred oczekiwał w Dover wracającego do domu Artura. Prawowity władca zwyciężył w pierwszej bitwie, lecz Gawen umarł od ran. Buntownik ciągle dysponował stutysięczną armią. Zawarto rozejm: Mordred dostał Kornwalię i hrabstwo Kentu, po zgonu Artura miał władać całą Anglią. Już po zawarciu układu, przypadkowo rozgorzała krwawa bitwa. Władca zabił Mordreda, jednak i sam został ciężko ranny. Umarł w tajemniczych okolicznościach: jedni mówią, iż został pochowany w kaplicy, inni, iż ciągle żyje w cudownej krainie Avalon, celtyckim raju na Morzu Zachodnim. Lancelot z Jeziora umarł po kilku latach, bezpośrednio po zgonu Ginewry.
Pieśń o Rolandzie
Roland, jak przystało na idealnego rycerza, przyjął zgon z godnością i starannie, świadomie przygotował się do jej nadejścia, o czym utwór informuje bardzo wnikliwie. W obliczu zbliżania się armii Karola, poganie uciekają w popłochu. Mdleją-cy z wysiłku Roland nie może ich ścigać na zranionym koniu. Znosi ciała poległych towarzyszy, biskup Turpin błogosławi je. Umierający Roland nie ma już sił, aby zniszczyć swój miecz (zwany Durendalem, pozyskany na Sara-cenach). Leży na ziemi, modląc się. Wyciągając, na symbol hołdu, prawą rękawicę ku Bogu, umiera na zielonym pagórku z czterema marmurowymi głazami. Aniołowie zabierają jego duszę do raju. Nad jego trupem płakał sam cesarz Karol Ogromny. Jego zgon była piękna, podniosła: Ofiarował Bogu swą prawą rękawicę, święty Gabriel wziął ją z jego dtoni. Opuścił gtowę na ramię: doszedł ze złożonymi rękami do swego końca. Bóg zsyła mu swego anioła Cherubina i świętego Michała Opiekuna; z nimi przyszedł i święty Gabriel. Niosą duszę hrabiego do raju. Roland, Oliwier i Turpin mieli piękny pogrzeb, leżeli w białych trumnach.
Dzieje Tristana i Izoldy
Tristan przeczuwał rychłą zgon. Niebawem został zraniony, w bitwie z baronem Bedalis, zatrutą włócznią. Wystał Kohedryna po Izoldę - ten zabił nieprzyjaznego barona. Kochanka dopłynęła do brzegu Bretanii, rozpięto na statku biały żagiel będący znakiem jej przybycia. Jednak Izolda o Białych Dłoniach, prawowita i odrzucona małżonka Tristana, z zemsty powiedziała rycerzowi, iż żagiel jest czarny. Utraciwszy nadzieję, Tristan umarł. Izolda, położywszy się koło niego, również zmarła z żalu. Władca Marek sprowadził ciała do Kornwalii. Z grobu Tristana wyrósł ciągle odrastający krzak głogu, którego gałęzie zanurzały się w grobowcu Izoldy. Marek zabronił obcinania krzaka, symbolu miłości silniejszej od zgonu, trwalszej od niej: kochankowie mieli nadzieję, iż zgon nareszcie zapewni im wspólne, wieczne szczęście, miłość odniesie zwycięstwo w świecie pozaziemskim.
Legenda o świętym Aleksym
Dążenie do świętości Aleksego przybrało formę jawnej ascezy, cierpienia na pokaz, które zapewniło wieczną chwałę umartwiającemu się ascecie. Gdy poczuł, iż nadchodzi zgon, spisał dzieje swego żywota. Po jego zgonu same rozdzwoniły się rzymskie dzwony. Tajemnicze zdarzenie wytłumaczyło dopiero niewinne dziecko: oto odszedł ze świata ogromny święty. Pod domem Aleksego zebrał się tłum, przybył nawet papież i cesarz. Nie umiano wyjąć listu z dłoni zmarłego, zrobiła to dopiero jego żona. Przeczytawszy pismo, rozpoznano w żebraku Aleksego (w tym miejscu urywa się rękopis).
Rozmowa mistrza Polikarpa ze Śmiercią
Piętnastowieczny utwór opowiada o ogromnym mędrcu Polikarpie, który prosił Boga o sposobność zobaczenia zgonu za życia. Bóg go wysłuchał, Polikarpa odwiedziła upersonifikowana zgon: przemawiając do Polikarpa, groziła wszystkim ludziom, wyliczała ich grzechy, zapewniała, iż nikt nie uniknie jej kosy: bezwzględnie na pozycję socjalną, zamożność, nawet gesty - Wszystko moja kosa skarżę; l Panie i tłuste niewiasty. Wysiłki lekarzy niczego nie mogą zmienić. zgon z tego wiersza jest nieprzejednana, lecz gdyż jest sługą Boga, daje także ludziom porady jak winni postępować, aby nie budzić gniewu Najwyższego. W pierwszej kolejności gani ludzkie przywiązanie do, w gruncie rzeczy mato ważnych spraw doczesnych, szczególnie niechętnie odnosi się do przekupnych sędziów i rozpustnych zakonników.
Treny - Jan Kochanowski
Bohater liryczny Trenów czuje się upokorzony, poniżony poprzez nieszczęście, jego poetycka sława jest niczym wobec okrutnej zgonu. Gdy już w Trenach została zanegowana wartość renesansowej filozofii, pojawiły się pytania o prawdy niesione poprzez religię. W Trenie X, stanowiącym jakby kulminację rozpaczy nieszczęśliwego ojca, odnajdziemy przedmioty, które można uznać za bluźnierstwo, nawet za konstrukcje myślowe graniczące już z ateizmem. Pytanie o to, co stało się z Urszulą po zgonu, pytanie o życie pozagrobowe jest w gruncie rzeczy pytaniem o samo istnienie Boga. Poszukiwania dziecka w pozagrobowych przestrzeniach ze starożytnej mitologii, w Kosmosie, nawet w nicości trudno uznać za słowo niezachwianej wiary chrześcijanina w istnienie raju. Kulminacją zastrzeżenia jest środkowa część Trenów - raczej od IX do XI. To zarazem pkt. szczytowy rozpaczy po zgonu córki, pkt. od którego zaczyna się droga do pogodzenia ze światem (niesie je raczej upływający czas, o/ciec niepamięci) i Bogiem.
Marność - Daniel Naborowski
Jednym z fundamentalnych motywów literaturze Daniela Naborowskiego było przemijanie, nietrwałość ludzkiego bytowania na ziemi, całej natury. Tego rodzaju problemy są tematem i wiersza Marność. Ziemskie problemy radości i kłopoty okazują się tylko ulotną chwilą, niczym wobec zgonu i wieczności. Konstatując taki stan rzeczy, utwór nie wzywa do odrzucenia świata ziemskiego, skoncentrowania się wyłącznie na przyszłym życiu, pokuty, ucieczki od realności. Ma nawet pewien wymiar optymistyczny: żyjąc odpowiednio z boskimi przykazaniami, uczciwie i godnie, moralnie nie musimy obawiać się zgonu, wiecznej kary, potępienia. Wątpliwość istnienia, zgon stanie się tylko fraszką dla tego, kto wybierze drogę cnoty. Nie mniej jednak ta ostatnia w ogóle nie znaczy rezygnacji z doczesnych przyjemności, radości życia w imię przyszłego zbawienia. W życiu trzeba zarazem miłować i żartować, zawsze czyniąc to uczciwie. Człowiek ma przy tym prawo do popełniania błędów (w żadnym przypadku nie znaczy to pełnej wolności, nieskrępowania), przecież Bóg nie uczynił go istotą najlepszą, lecz ułomną - podobne przeświadczenia w literaturze Naborowskiego są następstwem jego kalwinizmu: Nad wszystko bać się Boga - l Jak fraszka zgon i trwoga. Wiersz nawiązuje do powszechnie znanego zdania ze Starego Testamentu: Marność nad marnościami i wszystko marność (Vanitas yanitatum...]. Owe słowa pochodzą z Księgi Koheleta, stanowią niejako ramy tej księgi. Ta w najwyższym stopniu pesymistyczna, nasycona rozczarowaniami część Starego Testamentu wyraża pomiędzy innymi przeświadczenie (regularnie przywoływane w baroku), iż zgon jest niemożliwą do przekroczenia granicą unicestwiającą wszystkie ludzkie plany.
Faust - Johann Wolfgang Goethe
Faust nie znajduje satysfakcji w zaspokajaniu coraz to nowych (i egoistycznych) pragnień. Wobec czego postanawia działać na rzecz ogółu. Chce morze na zawsze od lądu odgrodzić. Wspólnie z Mefistofelesem ma osuszyć nadmorską depresję, aby na pozyskanej ziemi utworzyć najlepsze społeczeństwo przyszłości. Faust jest u szczytu potęgi: został władcą krainy wyrwanej morzu, ma statki przywożące do portu skarby, tworzy nową rzeczywistość. Ogromnych planów nie niweczy nawet Troska (personifikacja przeszłości),, sprowadzając na Fausta ślepotę (za sprawą spalenia domu Filemona i Baucis mieszkających na jedynym skrawku ziemi, który nie byt własnością Fausta). Mimo to, niewidomy uczony popada w stan euforii, uniesienia, altruistyczne działanie nareszcie dato mu poczucie spełnienia. Chce, aby ta chwila trwała wiecznie, mówi: trwaj! jesteś tak piękna! Wypowiedzenie takich właśnie słów, co zapisano w umowie z Mefistofelesem, ma być momentem, gdzie diabeł obejmie w posiadanie duszę Fausta. Na szczęście dla maga pomocy udziela mu niebo, chór aniołów wyrywa piekłu duszę uczonego. Tak tłumaczy powody interwencji: Kto wiecznie dążąc się trudzi, tego możemy wybawić. Faust zostaje ostatecznie zbawiony, poprowadzony, jako Doctor Marianus, do najwyższej, świetlistej sfery niebios. Przedtem, w stanie szoku, depresji, przerażona konsekwencjami Małgorzata zabija dziecko (topi je w stawie) będące owocem romansu z Faustem. Trafia do więzienia, popada w obłęd, czeka na zgon. Nie chce uciec z kochankiem, postanawia ponieść skutki swego czynu, spodziewaną zasłużoną karę traktuje jako pokutę za ogromne grzechy - nie umie żyć z ich bagażem. Z prostą wiarą, ufnością poleca duszę miłosiernemu Bogu. G/os z góry zapowiada, iż zostanie zbawiona (zbawiona sercem) dzięki skrusze, żarliwej wierze, sile swej miłości. Po zgonu zostaje w niebie Pokutnicą, służką Matki Bożej, u której wyjednuje miłosierdzie wobec umierającego Fausta.
Tadeusz - Eliza Orzeszkowa
Tytułowy bohater to dwuletnie wiejskie dziecko pochodzące z bardzo biednej rodziny. Rodzice, jednakże kochali chłopca, z reguły nie mogli mu zapewnić odpowiedniej opieki, oboje musieli pracować. Pewnego dnia chłopiec, goniąc kolorowego ptaszka, wpadł do stawu, gdzie utonął.
Kamizelka - Bolesław Prus
zgon ciężko cho rego na gruźlicę męża stała się powodem ogromnego bólu kochającej go żony, podcięta także podstawy jej ekonomicznego bytu. Poprzedzały ją wzajemne zabiegi małżonków zmierzające do podtrzymania nadziei drugiej osoby, ukrycia prawdy o stanie zdrowia drobnego urzędnika, który systematycznie chudł i nic już nie mogło powstrzymać nieubłaganie nadchodzącej zgonu.
Pieśń o żołnierzach z Westerplatte - Konstanty l. Gałczyński
Gałczyński złożył hołd obrońcom nadmorskiej placówki, korzystając z pisarskiego przywileju posiadania własnej wizji wydarzeń historycznych (oczywiście, nie zginęli tam wszyscy polscy żołnierze). Utwór nie opowiada o samej obronie, mało mówi o walce. Jakby interesuje się raczej tym, co stało się z żołnierzami, którzy polegli w boju. Pisarz nie ma jakichkolwiek zastrzeżenia: poszli oni do nieba. Zgodnie ze stylizacją wiersza, pomaszerowali tam w żołnierskim szyku, czwórkami: Kiedy się wypełniły dni l i przyszło zginąć latem, l prosto do nieba czwórkami szli / żołnierze z Westerplatte. W chmurach można było słyszeć równy krok Morskiego Batalionu. Jego bohaterzy nie żałowali życia oddanego w obronie ojczyzny. Spotyka ich teraz nagroda, w żołnierskim szyku zmierzają na niebiańskie polany Obrońcy polskiego wybrzeża Bałtyku wesprą walczących w Warszawie, ich duch będzie aktualny pośród ruin stolicy pamięć o nich podtrzyma nadzieję zwycięstwa, zachęci do oporu przeciw hitlerowcom.
Dżuma - Albert Camus
Epidemię z tej powieści można rozumieć jako wojnę, lub ujmować ją jako niekorzystny pierwiastek tkwiący w człowieku. Jednak ta alegoria jest w pierwszej kolejności metaforą zgonu, to fundamentalne znaczenie ty-tutu. Miasto atakuje dolegliwość przynosząca zgon, z którą muszą zmierzyć się ludzie. Równocześnie dżuma to żywioł, znak wszystkich zagrożeń zsyłanych poprzez naturę, na które człowiek nie ma najmniejszego wpływu. W Dżumie mamy do czynienia z sytuacją, gdzie całe miasto z dnia dziennie zostaje odizolowane od świata. Camus opisuje gesty i postawy uwięzionych mieszkańców Oranu, przeprowadza precyzyjną analizę mającą na celu ukazanie problemu człowieka stawiającego czoło ostatecznemu zagrożeniu, zgonu. Los każdej opisanej postaci to przykład ludzkiej reakcji na niebezpieczeństwo. Przesianiem zaś jest postulat podjęcia czynnej walki ze złem, poznania go, a w dalszym ciągu zniszczenia, tak, jak robią to Rieux, Tarrou czy Castel. To jest jedyna sposób, aby porządek otaczającego nas świata byt porządkiem ludzkim. Równocześnie to sposób, aby zachować człowieczeństwo, swą godność osobistą, co nareszcie zrozumiał Rambert. Wszelakie inne postawy, takie jak bierność czy pogodzenie się z zaistniałą sytuacją, nie przynoszą nic prócz jeszcze większego zła, bo nie tylko nie dają jednostce najmniejszych szans na przetrwanie, ale dodatkowo "zarażają" innych. Camus jest pełen szacunku i sympatii dla prawdziwych bohaterów Dżumy, tych, którzy nie poddają się i aktywnie walczą z zarazą. Nic w tym dziwnego, bo właśnie tacy ludzie mogą uratować świat, gdy dżuma obudzi swe szczury i pośle je, aby umierały w szczęśliwym mieście. Gustaw Herling-Grudziński Inny świat. Nie dający się niczym oszukać głód (wspólnie z robotą powyżej siły) prowadził do depresji, otępienia, opuchlizny głodowej, nareszcie zgonu, lecz nikt nie chciał umierać. Tylko niewielu więźniów modliło się, prawie wszyscy krzyczeli poprzez sen. Nie chciano umierać w sposób anonimowy, znikać bez śladu, łudzono się, iż pozostali przy życiu koledzy zawiadomią najbliższych o zgonie. Więźniowie Jarcewa nie wiedzieli nawet, gdzie zakopuje się zwłoki zmarłych, wywożono je gdzieś poza "żonę", a więc ogrodzoną drutem kolczastym strefę właściwego obozu. Trupiarnia była strasznym miejscem w obozie w Jarcewie, gdzie umieszczano skrajnie wyczerpanych więźniów czekających na zgon. Przeniesiono tam także Grudzińskiego. W "trupiarni" autor poznał losy Dimki, dawnego popa, który w obozie odrąbał sobie nogę, aby nie pracować w lesie. W "trupiarni" pozostawał także Sadowski, którego nic nie mogło skłonić do porzucenia komunizmu

Czym jest Motyw śmierci znaczenie w Motywy w literaturze .