Czy przydatne?

Definicja Narodowych Powstań Motyw

Co to jest Motyw powstań narodowych:
Poezja:
Reduta Ordona - Adam Mickiewicz
Kordian, Grób Agamemnona - Juliusz Słowacki
Nad Niemnem, Gloria victis - Eliza Orzeszkowa
Rozdziobią nas kruki, wrony... - Stefan Żeromski
Zdążyć przed Panem Bogiem - Hanna Krall
Wesele - Stanisław Wyspiański
Opracowanie motywu powstań narodowych:
Klęska powstań na długie lata zaciążyła nad życiem Polaków, miała bardzo poważne skutki polityczne, socjalne, gospodarcze. Dla romantyków stworzenie listopadowe stało się głównym przeżyciem ideowym, taką rolę odnosząc się do pisarzy aktywnych w drugiej połowie XIX wieku odegrało stworzenie styczniowe. Tak doniosłe wydarzenia musiały zaważyć na kształcie całej polskiej literatury, która dawała opisy powstań, oceniała ich przywódców, atakowała zdrajców i gloryfikowała patriotyzm młodzieży, ukazała gorycz porażki i problemy emigracyjnego losu zmuszonych do opuszczenia państwie żołnierzy. Stworzenie styczniowe w istotnej mierze zadecydowało o charakterze przełomu pozytywistycznego, dla Prusa, Orzeszkowej pozostało fundamentalnym doświadczeniem historycznym.
Reduta Ordona - Adam Mickiewicz
wiersz po wstał po upadku stworzenia listopadowego, opowiada o bohaterskiej obronie fortu na Woli prowadzonej poprzez kapitana Juliusza Konstantego Ordona, który sprawie wolności narodu złożył ofiarę z własnego życia. Walka w ujęciu poety to zmagania dobra ze złem, co sygnalizuje łatwo czytelna symbolika: wojska polskie są białe, rosyjskie zaś czarne. Polacy walczą w imię Boga. Zaś pułki rosyjskie tylko w celu wypełnienia szatańskich kaprysów cara. Naród musi walczyć o swą niepodległość - to kluczowa idea utworu.
Kordian - Juliusz Słowacki
Problem stworzenia listopadowego przewija się w sposób aluzyjny poprzez niemal całego Kordiana (przecież owo zagadnienie jest częścią ogromnej kwestii walki o wolność narodu). Bezpośrednio mówi z kolei o nim Przygotowanie. Słowacki widział całe pokolenie powstańcze, porażone klęską i zdeprawowane uwarunkowaniami politycznego wygnania, przymusowej emigracji jako wcielone szyderstwo losu skazane na zagładę. Główną rolę w utrwalaniu i popularyzacji listopadowych mitów odegrał Adam Mickiewicz. Słowacki reprezentował wyraźnie inny, krytyczno-rozrachunkowy nurt, podjął w pierwszej kolejności problematykę klęski. Klęski, którą w Przygotowaniu Szatan gotuje już w sylwestrową noc 1799 roku. Zostaje nakręcony zegar dziejów, na które Szatan spogląda z wręcz kosmicznej perspektywy. W owej scenie mieszają się odwołania do narodowej mitologii i tradycji biblijnej (sam Szatan to przecież postać biblijna). Nim diabły stworzyły przyszłych przywódców stworzenia, jasna stała się decydująca rola piekieł w przygotowaniu nieuchronnej klęski. Polska w kształcie sprzed rozbiorów, państwo anarchii, upadku moralnego, poniekąd sama oddała się w ręce Szatana. Po rozbiorach potwierdziła to podporządkowanie, bo kierowała się żądzą zemsty. Klęska stworzenia uczyni szatańską władzę już nieograniczoną. Trzeba tylko adekwatnie przygotować, ukształtować przywódców zbrojnego czynu: Józefa Chłopickiego - konserwatystę przeciwnego walce zbrojnej, chcącego negocjować z caratem; Adama Jerzego Czartoryskie-go - księcia stale mieszkającego w Paryżu, liczącego, iż Polska odzyska wolność po dyplomatycznej interwencji innych krajów, polityka zbyt ostrożnego i zachowawczego, Jana Zygmunta Skrzyneckiego - naczelnego wodza stworzenia, nieudolnego generała, który podporządkował przebieg kampanii nadziejom na ugodę z wrogiem; Juliana Ursyna Niemcewicza- pisarza, niegdyś adiutanta Kościuszki, polityka umiarkowanego; Joachima Lelewela - historyka, reprezentanta nurtu demokratycznego, któremu zarzucano chwiej-ność, studzenie rewolucyjnego zapału młodzieży; Jana Stefana Krukowieckiego -autokratycznego dyktatora; po poddaniu Warszawy ten generał byt powszechnie uważany za zdrajcę. Wszyscy przywódcy stworzenia w ujęciu Słowackiego to niedołężni, pozbawieni jakiejkolwiek charyzmy, umiejętności przywódczych, niezdolni do skutecznego działania starcy, jako konserwatyści sparaliżowani strachem przed eksplozją rewolucyjnych nastrojów. Takim generałom towarzyszyli wymuskani rycerze, a więc oficerowie najlepiej czujący się w salonach, nie na polu bitwy. Przed autorytetem "starców" skapitulowali młodzi i razem zaprzepaszczono szansę stworzenia. Stworzenie przygotował Szatan. Bezpośrednio walką kierowali ludzie nieudolni, o słabej woli, konserwatywni starcy - to już dwie powody klęski. Trzecią jest postawa społeczeństwa, ludu, który nie palił się do walki, zachowywał się biernie, a zatem pośrednio akceptował rzeczywistość niewoli. Jedynie Starzec z Ludu popiera) plan zamordowania cara. Oczywiście, społeczeństwo polskie nie jest jednolite: młodzi (psychicznie niedojrzali) chcą walczyć, starzy studzą ich zapał, albo nie ma przywódców mogących porwać do czynu, kler zaleca modlitwę jako jedyny sposób działania, bierność w cierpieniu. Za tymi wszystkimi postawami stoi Szatan poruszający kotami historii, l tylko on ma jasny i realny plan: zagładę Polski, ujmowaną jako jeden z przedmiotów ostatecznego tryumfu Zła. Klęska Polski definitywnie otworzy drogę gwałtom, przemocy, wręcz wykluczy panowanie Królestwa Bożego (o nim, jako zbiorowym zbawieniu, mówił Mickiewicz) na ziemi.
Grób Agamemnona - Juliusz Słowacki
Utwór jest skrajną, romantyczną apoteozą walki aż do zwycięstwa, albo zgonu na polu bitwy, wyrazem wszechogarniającego maksymalizmu. Powstańcy zasadniczo różnili się od bohaterskich żołnierzy Leonidasa - polegli oni na placu boju, z kolei po powstańcach pozostało smutne póf - rycerzy - żywych. Słowacki nie szukał przyczyn klęski stworzenia listopadowego w działaniach zła, sit zewnętrznych, nie usprawiedliwiał nikogo, nie szczędził nawet gorzkich stów zwykłym żołnierzom - zarzucił im, iż nie byli wystarczająco konsekwentni, waleczni, odważni, nie walczyli do końca. Trudno o bardziej bulwersującą, szczególnie dla zesłańców i emigrantów, opinię. Tym bardziej, iż została ona wyrażona w raptem kilka lat po upadku stworzenia, w momencie bardzo intensywnego budowania jego mitu.
Nad Niemnem - Eliza Orzeszkowa
Wspomnie nią stworzenia styczniowego są w powieści wyraźnie idealizowane, tamten czas przybiera wymiar świętości, sacrum, aby) jakoby najpiękniejszym okresem, który powinien stanowić wzór dla teraźniejszości. Zarazem jednak bardzo mocno została wyróżniona klęska stworzenia i jej następstwa - widoczne nie tylko w wymiarze militarnym, lecz także odnosząc się do losów jednostek. Przegrana stworzenia byta klęską idei walki i, zdaniem autorki, skończyła piękny moment harmonijnej współpracy całego społeczeństwa, przekreślenia różnic w imię wspólnego, największego celu: odzyskania poprzez naród wolności. O gwałtownym załamaniu się dawnych stosunków pomiędzy dworem i zaściankiem zadecydowała w pierwszej kolejności rozbieżność ekonomicznych interesów, która zepchnęła w cień ideały solidaryzmu narodowego (we wspólnej mogile pochowano Andrzeja Korczyńskiego i Jerzego Bohatyrowicza). Przewartościowaniu uległ niemal cały rycerski etos szlachty, lecz także sprawy codziennych powinności, raczej pracy na roli. Nowa rzeczywistość wymusiła twardą walkę o byt, nieraz prowadzącą do przekreślenia dawnego porządku społecznego, co czyni na przykład Benedykt Korczyński wobec zaścianka Bohatyrowiczów. Andrzej Korczyński zginął w stworzeniu, lecz w powieści pozostał wzorem, kultywuje się pamięć o nim. Tylko jego syn, Zygmunt, nie przechowuje kultu ojca. Postać Zygmunta sygnalizuje szerszy problem: swego rodzaju degenerację części szlachty, będącą, w dużej mierze następstwem popowstaniowych nastrojów, klęski. Benedyktowi Korczyńskiemu nowa rzeczywistość narzuciła moralny wymóg trzymania się ziemi, zadecydowała o losie posiadłości Andrzeja Korczyńskiego, Darzeckich, Kirty Odmieniła niemal wszystko wżyciu nadniemeńskiej prowincji.
Gloria victis - Eliza Orzeszkowa
Utwór przynosi w pierwszej kolejności starannie wystylizowany obraz jednego z epizodów stworzenia styczniowego: krwawej bitwy zakończonej klęską Polaków. Powstańcy nie mogli, mimo bohaterskiego oporu, stawić czoła niewspółmiernie liczebniejszej armii rosyjskiej, idealnie wyszkolonej i uzbrojonej. Powstańcy, w ujęciu Orzeszkowej, uosabiają wszystko, co dobre: są odważni, walczą w słusznej sprawie, są młodzi, wierni narodowej idei, pełni zapału, nadziei, przyjacielscy wobec siebie. Powstańcy polegli, musieli zginąć i od samego początku mieli świadomość nieuchronności zagłady (co czyni ich postaciami tragicznymi), nie pozostawiającej nadziei przewagi wrogów. Jedynym śladem po ich heroicznym czynie pozostała leśna mogiła. To jest jednak ślad jedyny tylko w sensie materialnym. Pozostaje gdyż wieczna pamięć o poległych, którą wiatr roznosi po całym świecie. Utwór gloryfikuje nie tylko bohaterstwo powstańców, lecz również dziejowe znaczenie ich czynu. Ogromna ofiara młodych ludzi nie pójdzie na marne, stanie się wzorem dla przyszłych pokoleń, żywą tradycją mobilizującą do walki - tym wspólnie zwycięskiej. Zatem nie vae victis, lecz gloria victis!, nie biada zwyciężonym, ale chwała pokonanym! Zwyciężeni są godni chwały już tylko ze względu podjęcia walki, złożenia ofiary z własnego życia. Stworzenie było czasem surowej próby dla wszystkich Polaków, zarówno znakomitych jednostek (jak Traugutt), jak i ludzi zupełnie przeciętnych, zwyczajnych (Tartowski, bezimienni bojownicy). Wielka przewarzająca część przeszła tę próbę pozytywnie, wyzwoliła ona w nich ogromne pokłady bohaterstwa, poświęcenia.
Rozdziobią nas kruki, wrony - Stefan Żeromski
Obraz z noweli, żywo przypominający powstańcze płótna Grottgera, rozgrywa się w przygnębiającej scenerii. W błocie leżą zwłoki powstańca o pseudonimie Szymon Winrych, krążą nad nimi głodne ptaki, szaleje wichura, zapada zmierzch. Winrych został w bestialski sposób zamordowany poprzez rosyjski patrol, gdy przewoził broń dla oddziału partyzanckiego. Jego trupa znalazł chłop z pobliskiej wsi. Przystąpił do zdzierania ze zwłok ubrania, butów, zabrał wszystkie rzeczy. Nie widział niczego niestosownego w swym postępowaniu: Tak bez wiedzy i woli zemściwszy się za tak długie niewolnictwo, za szerzenie ciemnoty, za wyzysk, za hańbę i za cierpienie ludu, szedł ku domowi z odkrytą głową że modlitwą na ustach... Utwór przekazuje okrutną prawdę: kluczowym przyczyną klęsk polskich powstań była nieumiejętność związania aspiracji niepodległościowych wyższych warstw socjalnych z kwestią ludu, który nie został zainteresowany powodzeniem zbrojnych czynów. Nędznego chłopa z tej noweli poprzez lata doprowadzano do stanu nieludzkiej tępoty, jego postawa, ograniczenie umysłowe jest wynikiem całych pokoleń biedy, poniżenia. Kwestia wolności w ogóle nie mieści się w jego horyzoncie myślenia, nie ma w nim także miejsca na mit solidaryzmu narodowego.
Wesele - Stanisław Wyspiański
Wesele z dramatu początkowo toczy się w nieco idyllicznej atmosferze, inteligenci mnożą zachwyty nad wsią, ich rozmowy to rodzaj literackiej zabawy, idealnie mieszczą się w ramach obowiązujących wtedy konwencji, tworzą klimat młodopolskiej "poetyczności". Jednak systematycznie owe zamiany zdań stają się coraz poważniejsze, dramatyczne, zapowiadają pojawienie się w drugim akcie motywu stworzenia narodowego. Ten temat nie wyłania się z rozmów pijanych poetów, malarzy, dziennikarzy, wnoszą go do utworu postaci świata baśniowego. Dzieło Wyspiańskiego przestaje być tylko realistyczną komedią -wspólnie z baśniowością pojawia się w nim symbolizm. Rozmowy prowadzone poprzez postaci realne ze zjawami dają bardzo pesymistyczny obraz kwestie narodowej. Nadzieję zawierają tylko słowa Wernyhory (Polska będzie), ma wybuchnąć stworzenie, które przyniesie krajowi wolność. W tym momencie przed uczestnikami zabawy staje konieczność czynu i niezwłocznie zostaje ujawniona boląca prawda: społeczeństwo nie dojrzało jeszcze do narodowego zrywu. Pozostaje bezradne, bezsilne, pogrążone w tęsknotach, których nie umie spełnić. Zagadnienie walki narodowowyzwoleńczej jest kluczowym problemem utworu. Wernyhora przynosi zapowiedź stworzenia. Od tej chwili z każdą sceną opadają nadzieje na efekt zbrojnego zrywu, nawet na doprowadzenie do jego wybuchu. Gospodarz nie wypełnia osobiście ważnej misji - jest zmęczony, pijany, kładzie się spać. Przekazuje rozkaz i złoty róg Jaśkowi. Ten ostatni, pełen entuzjazmu, zwołuje uzbrojony lud, lecz gubi róg, chłopi popadają w letarg, nareszcie tańczy ca fe szopka w takt szyderczej pieśni Chochoła. Wszystkich ogarnia paraliż, niemoc. Nawet w sprzyjających .uwarunkowaniach Polacy pozostają bierni, niezdolni do walki, czekają na cud, nikt nie bierze odpowiedzialności za los państwie

Czym jest Motyw powstań narodowych znaczenie w Motywy w literaturze .